wrz 1

W świecie ryb także występują złożone, często bar­dzo zaskakujące, zależności pomiędzy drapieżni­kiem a ofiarą. Małe ryby roślinożerne żywiące się planktonem padają ofiarą większych ryb oraz mor­skich ssaków. Ryby takie jak tuńczyk, marlin czy włócznik muszą szybko pływać w toni wodnej i przemierzać duży obszar oceanu w poszukiwa­niu ławic drobnych ryb. Włócznik jest dużym drapieżnikiem polującym w pojedynkę. Jego masa ciała może dochodzić do 675 kilogramów. Wydaje się, że ryba ta w trakcie polowania wykorzystuje swoją włócznię (przedłużenie szczęki górnej) i ude­rza nią ofiary, ogłuszając je. Inne gatunki drapieżnych ryb też wykształciły ciekawe przystosowania. Na przykład wolno poru­szająca się skrzydlica (Pterois radiata) za pomo­cą swych długich płetw piersiowych zapędza małe rybki w szczeliny rafy koralowej. Szukając drogi wyjściowej ofiary zauważają coś na kształt otwo­ru w siatkowatej błonie otaczającej płetwy napast­nika. Jest to jednak pułapka, która prowadzi prosto do otworu gębowego skrzydlicy. Polujące w toni rekiny mają długie, cienkie zęby, które są ostre jak brzytwa i służą do chwytania oraz przytrzymywania zdobyczy. Niektóre gatunki reki­nów mają mocne zęby, którymi kruszą powłoki ciał skorupiaków. Każdy rekin ma w paszczy do 3000 zębów. Są one ułożone w rzędy, których jest od 6 do 20. Tylko dwa pierwsze rzędy zębów służą do polowania, a inne są w rezerwie i przesuwają się do przodu, kiedy stare zęby zużyją się. Zęby rekinów wymieniają się co kilka dni, toteż są zawsze ostre. Obliczono, że siła szczęk rekina jest 300 razy większa niż siła szczęk człowieka. Nacisk wywierany na ciało zdobyczy wynosi 3 tony na centymetr kwadratowy.

Tagi: , ,

lip 17

1

Lwy to silni i zręczni łowcy: jeden z nich odwraca uwagę, a inne podchodzą ofiarę. Chociaż lup zdobywa lwica, jako pierwszy do jedzenia zabiera się samiec, a głodne lwice oraz male cierpliwie czekają. Potem przychodzi kolej na samice i lwiątka. Potem przychodzą hieny, szakale i sępy. Na Serengeti nic się nie może zmarnować. W porze deszczowej stada gnu zbierają siły na pastwiskach w południowych rejonach Serengeti. Z końcem maja nastaje susza i zmusza do podjęcia decyzji: wyruszyć na wędrówkę lub ujrzeć z głodu. Dla ponad dwóch milionów zwierząt rozpoczyna się wyścig z głodem i pragnieniem. Ogromne stada gnu, a także zebr i gazeli pędzą na zachód i północ, jak żywa rzeka. Gna je prastary instynkt i nadzieja na znalezienie trawy i wody; zaczyna się wielka migracja. Jej trasa prowadzi przez dwa kraje Afryki wschodniej: Kenię i Tanzanię. Stada gnu zmierzają ku terenom rezerwatu Masay Mara. Po wielu miesiącach, gdy ponownie spadną deszcze, powrócą na południe sawanny. Migracja zwierząt to dramatyczna podróż, w której do pokonania mają osiemset kilometrów. Pierwsze tygodnie migracji przypadają na szal godów. Samce toczą nieustanne boje o samice, a także o terytorium. W ciągu kilku tygodni dziewięćdziesiąt procent samic jest już ciężarnych. Początek drogi wiedzie stada wśród granitowych skal.

Tagi: , , , , , , ,

O Serwisie

Copyright © 2010 - 2017 r, dziennikiafrykanskie.pl